Praca na poziomie umysłu i ciała
Choć cele rozwojowe mogą być klasyczne, to narzędzia, których używam, sięgają głębiej. W swojej pracy wychodzę z założenia, że skuteczna zmiana musi dziać się jednocześnie na poziomie umysłu i ciała. Pracuję bezpośrednio poprzez słuchający dotyk, ale nie zawsze jest to konieczne – równie dobrze możemy prowadzić sesję, w której tylko kieruję Twoją uwagę do wewnątrz, by sprawdzać, jakie reakcje uruchamiają się w ciele i jakie informacje z nich płyną. Wspólnie dekodujemy nie tylko obrazy i słowa, ale przede wszystkim sygnały płynące z ciała. Takie sesje są równie skuteczne, nawet gdy prowadzę je zdalnie.
Praca z objawem
Moje podejście jest znacznie szersze niż standardowy coaching. Do tradycyjnego coacha rzadko przychodzi klient z silnym napięciem fizycznym czy chorobą, by poukładać to sobie „w głowie”. W ramach BodyConnection pracuję z objawem jako istotnym elementem procesu, który pozwala dotrzeć do sedna problemu.
Dlaczego ciało jest kluczowe?
Wierzę, że niemal każda nasza blokada jest zakorzeniona w ciele. Ten pierwotny, bazowy element to stan fizyczny, który zapisał się w nas, zanim jeszcze pojawiła się emocja czy myśl. Nasze najgłębsze przekonania o sobie i świecie powstały w czasie, gdy nie mieliśmy jeszcze „obróbki poznawczej” – wtedy istniał tylko niepokój lub napięcie w ciele.
Często powtarzam swoim klientom: jeśli zmienicie coś tylko w przekonaniach, a reszta systemu zostanie nietknięta, to ciało zadziała jak guma, która po czasie ściągnie Was do punktu wyjścia. Dopiero gdy wszystkie elementy – ciało, emocje i myśli – idą razem ku zmianie, staje się ona trwała i skuteczna.
Przykład: Trema i wystąpienia publiczne
Wyobraź sobie kogoś, kto boi się występować. Może on przepracować swój mindset i zmienić przekonania na wspierające, ale gdy stanie na scenie, jego ciało wejdzie w stary schemat i po prostu się zepnie.
- W klasycznym podejściu ciało uczy się powoli, poprzez wielokrotne powtarzanie doświadczenia (wychodzę, przeżywam, oswajam się).
- W pracy z ciałem zmiana „klika” szybciej. Uzdrawiamy system już w trakcie procesu rozwojowego, pozwalając ciału na „aktualizację”. Dzięki temu zmiana nie jest „orką na ugorze”, ale naturalnym procesem, w którym wszystkie poziomy wskakują na swoje miejsce.
Uwalnianie blokad
Każdy temat i każdy etap jest dobry, by zacząć. Czasem nasz system nerwowy potrzebuje po prostu uwolnić to, co nas blokowało przez lata. Jeśli Twoją strategią przetrwania było „zamrożenie”, to w procesie uwalniania możesz go przez chwilę doświadczać intensywniej. To, co wtedy robimy, to po prostu bezpieczne „bycie” z tym stanem, złością czy bezradnością, aby mogły w końcu opuścić Twój system. Pomagam Ci zobaczyć te momenty z przeszłości i domknąć je, byś mógł realizować swoje intencje z pełną lekkością.
Proces coachingowy składa się z etapów zawartych w cyklu kilku lub kilkunastu sesji: